niedziela, 12 marca 2017

CO ZROBIĆ Z NIELUBIANĄ ODŻYWKĄ LUB MASKĄ DO WŁOSÓW?


(źródło: http://www.beautyshow.pl/2013/02/18/maski-i-odzywki-regenerujace-sprawdz-jak-odbudowac-mocno-zniszczone-wlosy/)

Każda z nas na pewno ma na swoim koncie zakup odżywki, która okazała się totalnym niewypałem. Włosy po użyciu są suche, nie układają się, albo są oklapnięte. Co więc zrobić z nieudanym zakupem? Otóż nie wyrzucać, ale używać, stosując kilka trików :-)


Jeśli odżywka/maska:
Puszy nam włosy, są suche i nie dociążone...
Prostym sposobem jest dodanie do porcji maski 1 łyżki mąki ziemniaczanej. Składniki mieszamy i nakładamy najlepiej pod czepek na dłuższy czas. Dzięki mące włosy są gładkie i sypkie.

Do nielubianej odżywki możemy również dodać kilka kropel olejku (maksymalnie 1 łyżeczka) Może to być olej, który nakładamy na włosy przed myciem, lub olejowe serum na końcówki (tego ostatniego możemy dać więcej). Wszystko mieszamy i nakładamy omijając nasadę. Fryzura po użyciu będzie nawilżona i błyszcząca.


A jeśli:
odżywka jest za ciężka, włosy są oklapnięte możemy spróbować dodać trochę miodu lub żółtko.

Dobrym pomysłem jest również zakup półproduktów takich jak; keratyna, jedwab czy kolagen w przypadku masek obciążających.

Natomiast wybierzmy kwas hialuronowy, glicerynę lub mleczko pszczele gdy odżywka puszy nam włosy.


(źródło: http://www.livingwellspendingless.com/2017/01/27/budget-friendly-date-ideas/)

WAŻNE!
Nie zawsze u wszystkich dany produkt zadziała równie dobrze. Czasem wystarczy zmienić proporcję, lub dodać inny produkt. Nawet wprawionym w boju zdarzają się wpadki ;-)


Co do proporcji półproduktów to najczęściej opisane są na opakowaniu, lub na stronie producenta. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że są to ilości kilku - kilkunastu kropli lub w przypadku proszków - szczypta.

Nietrafione maski możemy używać jako pierwsze O, w metodzie OMO. Co sama zresztą robię najczęściej. Bez tego ciężko domyć mi oleje.


Jeśli nie na włosach to może...

Odżywki sprawdzają się jako ''żel'' do golenia ;-) . Nie raz miałam okazję użyć z powodu braku pianki. Efekt końcowy był równie dobry, skóra nie była podrażniona. Przeszkadzała mi tylko konsystencja odżywki.

Możemy ich również użyć jak balsamu pod prysznic, które stały się ostatnio popularne. Wcieramy odżywkę w wilgotną skórę po myciu i spłukujemy. Skóra będzie gładka, bez lepkiej warstwy.


Czy to wszystko jest warte zachodu? Uważam, że tak. Czasem z pozoru beznadziejna odżywka zamienia się w ulubieńca, dzięki dodaniu tylko jednego składnika.


A jakie są Wasze sposoby na kosmetyczne buble? Może jest coś, o czym nie słyszałam :-)

Udostępnij ten wpis

15 komentarzy :

  1. Fajne porady ;) ja najczęściej kombinuje z polproduktami i prędzej czy później w końcu zużywam słabą maskę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz jakiś ulubiony półprodukt? Mnie najbardziej efekt podoba się po mące, kwasie hialuronowym i glicerynie :D

      Usuń
  2. Ja najczęściej wykorzystuję właśnie metodę z dodaniem oleju i świetnie się u mnie sprawdza. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki olej dodajesz? Ja trochę boje się obciążenia i na razie próbowałam tylko z olejowym serum :)

      Usuń
  3. Zdecydowanie wypróbuję jako żel do golenia :D Nigdy nie pamiętam aby go kupić, a odżywki niechciane zawsze się poniewierają (u mnie najczęściej okazują się "za ciężkie")

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że metoda się sprawdzi!

      Usuń
  4. Bardzo przydatny post. A kilka dni temu wyrzuciłam odżywkę z Garniera, bo była dla mnie za ciężka :/ Za to na przyszłość, będę wiedzieć, co zrobić z niechcianymi kosmetykami do włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, i oby to był ostatni wyrzucony kosmetyk :D

      Usuń
  5. Przydatny post, nie raz kupiłam odżywkę która okazała się za ciężką na moje włosy. Teraz będę wiedziała co z nią zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Który sposób Ci się spodobał? :)

      Usuń
  6. Pierwszy raz słyszę o takich metodach. Mam właśnie maseczkę, która mi nie podeszła i obciąża włosy więc będę kombinować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nietrafioną odżywkę zużywam do golenia nóg albo przekazuję przyjaciółce do testów. Często jej pasuje to co dla mnie jest bublem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. :D bardzo fajny tekst:) kto by pomyślał co można zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam już od paru lat swoją ulubioną odżywkę z Kalosa, na którą zawsze mogę liczyć!

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.