środa, 1 marca 2017

KTÓRY KALLOS WYBRAĆ? MOJE ULUBIONE TRIO

 http://falteria.blogspot.com/2017/03/ktory-kallos-wybrac-moje-ulubione-trio.html

Kallosy zna każdy, są duże, tanie i dobre. Każda włosomaniaczka ma w swojej łazience choć jeden egzemplarz.

Dziś pokaże Wam, które sprawdziły się u mnie najlepiej i które z czystym sumieniem mogę polecić.
Zapraszam do lektury :)





KALLOS OMEGA
Na pierwszy ogień idzie maska, którą kupiłam jako ostatnią - mianowicie Kallos Omega. W składzie znajdziemy między innymi olej makadamia i olej
z nasion ogórecznika lekarskiego. Moje włosy polubiły go od pierwszego użycia. Maska wygładziła je, były sypkie a zarazem mięsiste.
Jeśli chodzi o zapach, to dla mnie jest on orzechowo - mleczny.

SkladAqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Parfum, Borago Officinalis Seed Oil, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone.









KALLOS PRO-TOX
Kolejny na liście jest Kallos Pro-tox. Tak zwany włosowy Botox.
Tutaj w składzie znajdziemy keratynę, kolagen, kwas hialuronowy jak również oleje; kokos i oliwę z oliwek. Ta maseczka nie powinna nikomu zrobić krzywdy, gdyż proteiny przełamane są emolientami. Jednak moim zdaniem lepiej żonglować produktami i zmieniać maski/odżywki co mycie, gdyż nasze włosy potrzebują równowagi PEH. Maska fantastycznie wygładza moje włosy, podczas zmywania są bardzo śliskie. Zapach jest przyzwoity,
ale mnie nie porwał, określam go jako mydełkowy. :)

SkladAqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Olea Europaea Oil, Cocos Nucifera Oil, Parfum, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Panthenol, Hydrolized Keratin, Soluble Collagen, Sodium Hyaluronate, Citric Acid, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.





KALLOS BANANA
Jako ostatnia, maska Kallos Banana, którą parę dni temu zdenkowałam,
a to mówi samo za siebie :) Substancje aktywne,
które znajdziemy: oliwa z oliwek, ekstrakt z banana i witaminy. Zdecydowanie ta maseczka skradła moje serce.
Bananowy zapach i efekt na włosach jest rewelacyjny.
Na suchych, farbowanych czy rozjaśnianych włosach sprawdzi się
na 100%. To taki must have wśród Kallosów ;-)
Wygładza i nawilża, a miłym dodatkiem jest zapach,
który utrzymuje się również następnego dnia!

SkładAqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Olea Europaea Oil, Parfum, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Musa Sapientium Fruit Extract, Niacinamide, Calcium Pantothenate, Sodium Acsorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Pyridoxine HCI, Maltrodextrin Sodium Starch, Octenylsuccinate Silica, Benzyl Alcohol, Methylchloroisoth Iazolinone, Methylisothiazolinone.



Kallosy, które chciałabym wypróbować to Blueberry i Algae, reszta myślę że nie sprawdzi się tak dobrze na moich włosach.


A Wy lubicie Kallosy? Który z nich aktualnie stosujecie i polecacie? :-)


Pozdrawiam Was,

Falteria

Udostępnij ten wpis

6 komentarzy :

  1. Osobiscie do mnie przemawia maska numer 2 :D to jest to czego moje suche z natury wlosy sklonne do niszczenia potrzebuja <3 bardzo dobry post Falteria

    Pozdrawiam
    oddity_cloud

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Też jest moim ulubionym z tej trójki :-)

      Usuń
  3. Ja chyba najbardziej lubię Keratin, chociaż zaczynam go mieć powoli dość. Kupowanie tego wielkiego pudła nie było takim dobrym pomysłem bo wykończenie go trwa wieczność. Następnym razem zostanę przy tych małych opakowaniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zużycie litrowej odżywki trwa dość długo :) . Na razie udało mi się wykończyć Banana, lubiłam go też stosować przed myciem i dlatego szybciej się skończył. Nigdy też nie żałuję Kallosów i hojnie nakładam na włosy :D

      Usuń
  4. Z tej trójki mam tylko bananowy, całkiem fajnie się sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.