poniedziałek, 27 marca 2017

PODKŁAD NAWILŻAJĄCY ASTOR SKIN MATCH PROTECT 103

 http://falteria.blogspot.com/2017/03/podkad-nawilzajacy-astor-skin-match.html#more


Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o moim wielkim odkryciu. Zmęczona ciągłym mieszaniem dwóch podkładów różnych firm i o różnych formułach[!] Postanowiłam sprawić sobie w końcu buteleczkę dopasowanego idealnie odcieniem i konsystencją do mojej skóry. Wcześniej, jako posiadaczka cery bardzo tłustej z wieloma niedoskonałościami, wybierałam podkłady matujące i kryjące. Teraz, po wyleczeniu buzi mogę powiedzieć, że moja cera w końcu jest cerą normalną, ale też wrażliwą. Dlatego zdecydowałam się na podkład nawilżający o lekkim kryciu. Przejdźmy więc do fazy testów :-)




Podkład miałam przyjemność testować przez ostatnie dwa tygodnie. Nakładałam go na dermoprotektor Cetaphil - w tym przypadku siła nawilżenia była bardzo zauważalna. Niestety dwa produkty nawilżające to dla mojej skóry zdecydowanie za dużo. Posiadaczki cery suchej z takiej kombinacji mogą być zadowolone. Drugim kremem, którego użyłam pod podkład był Aknicare, również jest to krem nawilżający, lecz zdecydowanie mniej. Dodatkowo reguluje wydzielanie sebum i tworzy na twarzy, jak ja to nazywam efekt bazy ;-) . Podkład bardzo ładnie współpracuje z tym kremem. Za każdym razem nakładam go Beauty Blenderem. Podkład ma lekką formułę i moim zdaniem takie produkty powinny być nakładane tylko gąbeczką lub pędzlem.



Jak wspominałam jest to podkład o lekkim kryciu do maksymalnie średniego. Dlatego jeśli nie macie dużych problemów ze skórą, to na pewno się sprawdzi. Natomiast odradzam go osobom o cerze tłustej i z niedoskonałościami. Jeszcze bardziej uwydatni błyszczenie skóry i nie przykryje dużych niedoskonałości.


Efekt jaki u mnie daje porównam do wykończenia satynowego. Nie wysusza i nie przetłuszcza skóry. Wygląda świeżo, gładko i naturalnie. Teraz jest czas, że nie boje się rozświetlenia. Kiedyś z uporem maniaka biegałam do łazienki z bibułkami matującymi i pudrem. Jest to również kwestia tego, że moja skóra pod wpływem leczenia zmieniła się o 180 stopni. Zaczęłam doceniać naturalnie wyglądającego wykończenie, a nie płaski mat.

Bardzo chciałam przetestować ten podkład razem z dedykowaną bazą. Niestety w sklepie internetowym, w którym robiłam zakupy akurat była wyprzedana. Może przy najbliższej promocji -49% w Rossmanie wpadnie mi w ręce.



Jeśli chodzi o współpracę z brązerem i różem to też jest na plus. Nic nie schodzi i nic się nie ściera. Do wykończenia makijażu używam odrobiny pudru ryżowego, który bez poprawek wytrzymuje około 8 godzin. Po tym czasie, jeśli wychodziłabym gdzieś wieczorem, musiałabym zmatowić strefę T. Nie mam też manii dotykania twarzy i może to też jest zasługą, że podkłady dobrze się u mnie trzymają.



Chciałam napisać coś o minusach, ale osobiście ich nie znalazłam ;-) . Z kolorem trafiłam bardzo dobrze. Nazwa jest myląca - 103 porcelain. Podkład nie jest w ogóle różowy, żółty też nie. Jest po prostu przyjemnym, naturalnym beżem. Co ciekawe, podkład dobierałam wyłącznie przeglądając internetowe swatche.




A tak prezentuje się efekt na buzi:
po lewej saute, po prawej podkład + brązer




Tak więc buteleczka ciągle jest w użyciu, kolor i formuła bardzo mi odpowiada. Do wyrównania kolorytu, zniwelowania zaczerwienień na mojej skórze jest w zupełności wystarczający. Nie wymaga częstych poprawek, ładnie współpracuje z suchymi produktami.


A Wy miałyście podkład Astor? Jak wrażenia?
Może polubiliście się z nim równie bardzo, jak ja? :-)
Udostępnij ten wpis

26 komentarzy :

  1. Ja obecnie jeśli chodzi o Astor jestem oddana fanka korektora pod oczy z pędzelkiem 001 light LIFT ME UP Który z super właściwości kryjacaych i bardzo unikatowego jak dla mnie odcienia używam również i do całej twarzy niestety moja cera jest tak nietuzinkowa że podkład pod oczy zdecydowanie starcza na całą twarz dziwne ale jednak się sprawdza efekty mam lepsze niż po nie jednym droższym podkładzie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam tego podkładu. W sumie nie mam specjalnego doświadczenia z kosmetykami marki Astor ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie. To mój drugi kosmetyk tej marki, pierwszym był tusz do rzęs dawno temu :)

      Usuń
  3. Ile kosztuje taki podkład? Powiem CI że mam podobną historię ,,gustów kosmetycznych" z tego samego powodu co ty :D Mam teraz inny podkład, ale jest za ciemny po drugie za kryjący, już takiego mastera nie potrzebuje, tymbardziej teraz kiedy robi się tak fajnie i ciepło, nie chce maski na twarzy :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosna czas na zmiany :D . W internecie można go dostać za około 30 zł

      Usuń
  4. Nie mIałam tego podkladu ale bardzo mi się podoba jego delikatne wykończenie na twarzy

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubię takie podkłady też mam teraz z Astora ale inną wersję natomiast efekt daje podobny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam podkładu firmy Astor, a jakieś pół roku temu zrezygnowałam z korzystania z podkładów w ogóle. Zauważyłam, że kondycja mojej cery jest najlepsza jak używam jedynie płynu micelarnego i kremu do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to znaleźć dobre rozwiązania dla siebie :-)

      Usuń
  7. Musze wypróbować ten konkretny. Używałam kiedyś z Astora, ale któryś z tańszych. Ten mnie kusił, więc moze jednak czas na niego

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny post! Muszę koniecznie wypróbować ten podkład, mam nadzieję że będzie dla mnie idealny <3
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) trzymam kciuki żeby tak było!

      Usuń
  9. Świetny post! Muszę koniecznie wypróbować ten podkład, mam nadzieję że będzie dla mnie idealny <3
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba nigdy nie używałam nic z kolorówki astora, może puder wiele lat temu...
    Zdecydowanie musze nadrobić i kupić ten podkład podczas nadchodzącej promocji w rossmanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jest szansa dostać go taniej, więc warto próbować z nowymi podkładami :D

      Usuń
  12. Ja nie eksperymentuje z kosmetykami, mac działa super na moją skórę i od czasu kiedy go znalazłam nawet nie myślę przestawiać się na nic innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Poluję na jakiś ciekawy podkład i nawet mi się ten spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja niestety mam większe zaczerwienienia i tu podkład mógłby zadaniu nie podołać u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Podkład bardzo ładnie prezentuje się na twarzy. Wydaje się bardzo delikatny, a takie produkty lubię najbardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna recenzja :) Doskonale znam problemy z podkładami, ale na szczęście idealny dla siebie już odnalazłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. cera w tym normalnie idealna:D jak alabaster;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow, efekt jest niesamowity! Chyba sama sięgnę po ten produkt, ponieważ ciężko jest mi dobrać podkład odpowiedni do mojej skóry i zazwyczaj kończy się to tym, że jest dla mnie za ciemny :P Nie wiem czy to psychika tak mi podpowiada, że fajnie by było jakbym była mocno opalona, czy też to moja wina, że nie potrafię poprawnie ocenić koloru :P Strasznie denerwuje mnie też to, że często w drogeriach wiele produktów nie ma testerów :/
    Pozdrawiam, www.dystyngowanapanna.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Buteleczka do złudzenia przypomina mi tę od Revlonu, Nearly Naked (?), którą posiadam we własnej kolekcji. Masz śliczną cerę bez makijażu, ale podkład wydobywa z niej to, co najlepsze!

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.