wtorek, 25 kwietnia 2017

LECZENIE TRĄDZIKU IZOTRETYNOINĄ - MOJA KURACJA (część 2)

 http://falteria.blogspot.com/2017/04/leczenie-tradziku-izotretynoina-moja_25.html



Pędzę do Was z drugą częścią, poprzedni post cieszył się dużym zainteresowaniem, co bardzo mnie ucieszyło :-) . Dziś napiszę trochę o badaniach i pielęgnacji w trakcie kuracji. Zatem zapraszam do czytania.




Pierwsza część postu - KLIK




Jeśli już się zdecydujemy na kurację, musimy wziąć pod uwagę szereg badań wykonywanych w jej trakcie. Czasem nawet co miesięcznych, jeśli wyniki nie są zbyt dobre.


Podczas leczenia zdarzyło mi się mieć podwyższone wyniki. Mój cholesterol po pierwszym miesiącu przyjmowania dawki 40mg skoczył do ponad 300 jednostek (norma to około 190). Gdy odebrałam wyniki, aż wstyd było mi iść na wizytę do dermatologa ;-) . Wiedziałam, że nie uważałam z jedzeniem i mam za swoje. Od tego momentu postanowiłam wziąć się za zdrową dietę. Przestałam jeść fast-foody i pić kolorowe, gazowane napoje. Ograniczyłam smażone i słodkie jedzenie. Włączyłam do diety więcej zdrowych posiłków na bazie warzyw. I tak po miesiącu udało mi się zrzucić 3kg i cholesterol spadł do 200 jednostek :-) . Oczywiście w wielkiej euforii, że tak łatwo ten cholesterol można kontrolować, znowu przestałam uważać. Nie jadłam już tak źle, jak przy pierwszym miesiącu, ale zdarzało się stołować w McDonald's i zajadać czekoladą. Mój cholesterol do końca kuracji oscylował między 220 - 240. Brałam też suplement na jego obniżenie - Armolipid.

Pozostałe badania były w normie, czasem trójglicerydy skakały, ale nieznacznie. Pod koniec kuracji miałam też podwyższone wyniki GGTP (próby wątrobowe). jednak pozostał mi wtedy ostatni miesiąc leczenia i mogłam na szczęście je dokończyć.


Badania, które wykonywałam podczas kuracji:
- Cholesterol
- HDL
- LDL
- Trójglicerydy
- Próby wątrobowe (Aspat, Alat, GGT)
- Glukoza (2 x podczas kuracji)
- Kreatynina
- Bilirubina (2 x podczas kuracji)




Pielęgnacja twarzy podczas leczenia
Jak wiecie z poprzedniego postu miałam przetestowanych na prawdę wiele kosmetyków - z marnym skutkiem. Dlatego teraz w 100% zdałam się na lekarza. Stosowałam tylko to, co zaleciła moja dermatolog, a były to:


- Emulsja micelarna Cetaphil


- Dermoprotektor Cetaphil



 - Woda termalna La Roche Posay




Najlepszym narzędziem do mycia twarzy są... Nasze palce ;-) . Żadne, mleczka i waciki nie doczyszczą dobrze cery, a dodatkowo zaogniona, trądzikowa skóra nie zareaguje dobrze, gdy będziemy ją ścierać wacikami.

Do zmycia makijażu oczu używałam płynu micelarnego z La Roche Posay do skóry wrażliwej. Jeśli miałam na twarzy podkład, to zmywałam go płynem Facelle, niestety emulsja Cetaphil nie dawała sobie rady, nawet przy dwukrotnym myciu.
Na pojedyncze zmiany używałam Effeclar Duo od La Roche Posay.










Nie ominęło mnie lato podczas kuracji ;-) . W tym czasie używałam kremu Synchroline Sunwards SPF 50+, który szczerze polecam. Nie wysusza i szybko się wchłania. Do ciała używałam zwykłego drogeryjnego mleczka (Garnier), również z ochroną SPF 
50.






Efekty kuracji

Teraz zapewne najciekawsza część wpisu :-)


Tak wyglądała moja twarz tuż przed kuracją...
Straszne prawda?






A tak skóra wyglądała po dwóch miesiącach kuracji. Wygląda zdecydowanie lepiej. Pryszcze pojawiały się co raz rzadziej. Natomiast stała się bardzo wrażliwa,
cienka i zaczerwieniona. Stąd nagle tyle blizn.







A tutaj jestem już 6 miesięcy po zakończeniu kuracji :-)
Całkowicie saute




Czy było warto? Oczywiście!


Będzie też 3 część, opowiem o ''życiu po kuracji''.
Jaka teraz jest moja twarz i jak ją pielęgnuję.

Post znowu wyszedł długi, gratuluję jeśli wytrwałaś/eś do końca :-)
Udostępnij ten wpis

26 komentarzy :

  1. Czy te wszystkie blizny w postaci dziurek na twarzy znikneły Ci? bo ja zaczynam 3 miesiac kuracji i pojawilo mi sie na policzku duzo dziurek , boje sie ze to zostanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście że są, ale bardzo płytkie i w kolorze skóry, także nie rzucają się w oczy :-)

      Usuń
  2. jaką miałaś dawkę i jakie skutki uboczne ?? Ja skonczyłam 2 tydzien kuracji mam dawke 40 mg i od dziś zmniejszam dawkę bo zamiast ust mam jedną wielką ranę. Jesli zmniejszenie dawki nie pomoze bedę musiała zrezygnować z kuracji, bo czuje okropny dyskomfort. W jakim stanie są Twoje włosy teraz i jak było podczas kuracji ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O skutkach ubocznych i dawce pisałam tutaj :)
      http://falteria.blogspot.com/2017/04/leczenie-tradziku-izotretynoina-moja.html

      Usuń
  3. Super efekt ! fajnie że się podzieliłaś całą kuracją

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem pod wrażeniem. Efekt niesamowite. Jesteś piekną Kobietą. Jak czytam dużo przygotowań - badania się przydadzą, no ba. Ilość pracy, oczyszczania, masowania, kurcze naprawdę dla wytrwałych. Muszę to jeszcze przemyśleć. Ale powtarzam wyglądasz rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tyle komplementów! :) Kuracja do najłatwiejszych nie należy, ale dla takich efektów warto.

      Usuń
  5. Gratuluję wytrwałości w walce. Efekty warte tego wysiłku i poświęcenia! Powodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jej, efekt jest niesamowity! Nie wiedziałam że taka kuracja może powodować tyle zmian w wynikach, ale widać że na prawdę warto się pomęczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) No niestety może, izotretynoina to pochodna witaminy A, którą dostarczamy w czasie kuracji w nadmiarze. Dlatego ma niekorzystny wpływ m.in. na wątrobę i nerki. Najlepiej obrazuje to kategoryczny zakaz zajścia w ciąże - tabletki są teratogenne.

      Usuń
  7. Gratuluję, różnica jest ogromna. Mam nadzieję, że efekt się utrzyma. A udało Ci się ustalić z jakiego powodu był taki duży wysyp niedoskonałosci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety źle dobrana antykoncepcja :(

      Usuń
  8. Efekt jest świetny gratuluję wytrwałości :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli są takie efekty to doczytam jeszcze pierwszą część i chyba wybiorę się po to cudo!

    OdpowiedzUsuń
  10. efekty są zjawiskowe! jak nowa skóra wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacyjny efekt! Buzia wygląda jak w makijażu. Aż nie mogę się napatrzeć. I zgadzam się z poprzedniczkami. Piękna z Ciebie kobietka;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na szczęście nigdy nie miałam mocnych problemów z trądzikiem, ale widzę tutaj kosmetyki, które i mnie mogłyby się przydać. Emulsję Facelle także stosuję, zainteresował mnie krem z filtrem - potrzebuję czegoś takiego na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziewczyno, aż wierzyć się nie chce. Wspaniale! Gratuluję. I super, że podzieliłaś się tą wiedzą z innymi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mnie na całe szczęście trądzik ominął, ale mojego faceta brat się męczy z trądzikiem kolejny rok - chociaż jest już zdecydowanie lepiej. Efekt rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się, że udało Ci uzyskać taki efekt! Brawo za wytrwałość! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Rewelacyjny efekt! To daje mi nadzieję, że pokonam swój trądzik.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wynik jest super, ale u mnie ten aspat i alat leżą i bez izotretynoiny więc też nie jest to kuracja dla mnie, ale kto wie - teraz dla mnie największym problemem są przebarwienia, może jakoś je pokonam :D

    OdpowiedzUsuń
  18. u mnie cera ostatnio płata figle, boję się jednak takiej kuracji, ale dla takich efektów może warto!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla takiego efektu końcowego warto było się postarać, Twoja cera wygląda rewelacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.