poniedziałek, 3 kwietnia 2017

ZNISZCZONE WŁOSY - JAK JE ODŻYWIĆ?

(źródło obrazu: http://www.kambidparafarmacia.es/blog/puntas-abiertas-pelo-cuidados/) 

Większość z nas marzy o zapuszczeniu długich włosów. Jest to trudne, jeśli włosy są zniszczone, kruszą się i plączą. Jeśli ustalimy co niekorzystnie wpływa na stan naszych włosów, wyeliminujemy te czynniki i odpowiednio zadbamy, to za jakiś czas odwdzięczą się nam dobrym wyglądem :-)



Jeśli farbujemy włosy, oczywiście wcale nie musimy z tego rezygnować. Zminimalizujmy jednak wpływ farby na włosy do minimum. Nie zmieniaj koloru co tydzień i farbą pokrywaj jedynie odrosty. Rozjaśniacz wyrzucamy do kosza :-) . Lepiej użyć farby superrozjaśniającej z utleniaczem nawet 12% jeśli włosy są oporne, niż traktować je rozjaśniaczem.


Ograniczamy również stylizację. Nawet najlepsza i najdroższa prostownica/lokówka przyczynia się do zniszczenia włosów. Oczywiście nic się nie dzieje od razu, ale długotrwałe prostowanie czy kręcenie włosów nie wpływa na nie dobrze. Zniszczonych włosów najlepiej w ogóle nie traktować gorącymi przyrządami :-) . Jeśli już musisz to na prawdę okazyjnie i stosuj kosmetyki termoochronne.

Spanie z mokrymi włosami również je niszczy. Lepiej sięgnąć po suszarkę i wysuszyć je letnim nawiewem. Mokre włosy są bardziej narażone na uszkodzenia. Po całej nocy mogą być też splątane i przyklapnięte.

Delikatne rozczesywanie jest kolejnym ważnym punktem. Czesząc się chaotycznie i szarpiąc splątane pasma, łatwo stracimy kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt włosów. Odpowiednia szczotka również odgrywa tutaj ważną rolę. Zaopatrz się w profesjonalną szczotkę na przykład popularny Tangle Teezer.

Fryzura do snu. Choć sama z tym walczę, bo lubię spać z rozpuszczonymi włosami, to też nie dla nich odpowiednie. Włosy powinno się delikatnie upinać. Może to być luźny koczek lub warkocz. Dzięki temu będą mniej narażone na plątanie, łatwiej będzie je rano rozczesać.

Zmiana metody mycia. Jeśli do tej pory myłaś włosy byle jakim szamponem z SLS to najpewniej on też jest winowajcą złej kondycji włosów. Osobiście polecam metodę mycia OMO (Nakładamy najpierw odżywkę, następnie myjemy włosy i ponownie nakładamy odżywkę lub maskę). Używanie szamponu z SLS redukujemy do minimum. Zaprzyjaźniamy się natomiast z szamponem dla dzieci. Jest o wiele delikatniejszy. Więcej o metodzie na odżywienie włosów przeczytacie  TUTAJ 


Zaprzyjaźnij się z olejami i maskami. Olejowanie zniszczonych włosów najlepiej robić przed każdym myciem, a przynajmniej raz w tygodniu. Same odżywki nie dadzą dobrych efektów. Konieczne jest używanie masek. Najlepiej na pół godziny pod kompresem. Możesz również podgrzać turban gorącym powietrzem suszarki. Zaopatrz się w kosmetyki bez spłukiwania. Dodatkowo wygładzą włosy i dzięki silikonom ochronią je przed szkodliwymi czynnikami. Stosuj je po każdym myciu.


Ważnym punktem, którego nie można pominąć jest również podcięcie zniszczonych partii. Bez tego włosy będą się łamać, rozdwajać i plątać. Takie pasma jak wiemy nie wyglądają dobrze. Liczy się jakość, a nie ilość (długość).

Możemy też skorzystać z profesjonalnego zabiegu u fryzjera. Do wyboru mamy wiele zabiegów, nawilżające, odbudowujące. Oczywiście większość z nich potrzebuje kilku serii by zobaczyć efekt.

Możesz również kupić profesjonalny zestaw kosmetyków fryzjerskich. Efekt na włosach na pewno jest dużo lepszy, niż po drogeryjnych kosmetykach, ale są też sporo droższe. Jest to doraźny sposób na poprawę wyglądu.
O profesjonalnych kosmetykach pisałam  TUTAJ 

Wszystkie wyżej wymienione punkty wdrożyłam w życie kilka lat temu, kiedy zauważyłam że włosy ''nie rosną''. Cały czas były jednej długości, przesuszone i zniszczone. Tylko odrost zdradzał, że jednak rosną. Dzięki tym zasadom wyhodowałam sobie rozjaśniane włosy w dość dobrej kondycji.
Tak zmieniły się moje włosy od kiedy o nie odpowiednio zadbałam :-)



A jakie są Wasze sposoby na zdrowe włosy?
Komu udało się zapuścić długie, zdrowe włosy?
Udostępnij ten wpis

31 komentarzy :

  1. Mi spanie z mokrymi włosami nie szkodzi, a czasem wręcz mam wrażenie że lepiej domykają mi się łuski włosa, za to najbardziej mi szkodzi zwiazywanie wlosow gumka, mam po tym polamane wlosy, masakra... bez znaczenia jaka gumka :D dlatego unikam tego jak ognia i zwiazuje je jak juz jest koniecznosc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nie doszłam ze swoimi włosami do porządku. Są dość zniszczone, choć krótkie. Szukam dobrych sposobów na poprawę ich kondycji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio też pisałam o tym (możesz do mnie zajrzeć). ;) Co do szczotki Tangle Teezer, moim zdaniem jest trochę przereklamowana. :) Jeśli się elektryzują i plączą, lepiej wybrać tę z naturalnym włosiem dzika, a do cienkich grzebień o odpowiedniej gęstości ząbków. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, nie każdemu pasuje to samo i zawsze tak będzie. Na TT nie mogę narzekać, mam ją jakieś 3 lata i w porównaniu do moich poprzednich szczotek z metalowymi kolcami to niebo a ziemia. Nigdy nie wyszarpała mi włosów. Ale oczywiście moja ciekawość jest silniejsza i planuje zmianę szczotki. Mam nadzieję, że nie na gorsze :P

      Usuń
  4. Jakie piękne kosmyki :D Chyba stosuję sie do wszystkich rad, ale fajnie sobie je powtórzyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie napisany post. Rady i wskazówki w nim zawarte są bardzo praktyczne i zapewne dostosowanie się do nich sprawi, że włosy będą coraz piękniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem taki włosowymi frikiem :D Także czytałam z zaciekawieniem:] Najlepiej u mnie sprawdza się olejek awokado na włosy :] Pozdrawiam
    Martyna z www.wpuszczonawmaliny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. produkty fryzjerskie są droższe ale na dłużej starczają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jest tak również dlatego, że takich kosmetyków raczej nie stosuje się co dziennie :-)

      Usuń
  8. Cenne rady :) ja nie suszę włosów suszarką tym bardziej nie używam prostownicy. Czasami zdarza się że idę z mokrymi spać ale to bardzo rzadko. Mogę się pochwalić że nie farbuje ich 12 lat a z czarnych do średniego brązu schodzilam naturalnie przez odrost :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, cóż za wytrwałość, podziwiam :-) . Ja niestety zrezygnowałam po 10 miesiącach z zapuszczania naturalek. Choć miałam już kolory niemal identyczne bo przyciemniłam rozjaśniane partie. Jednak po czasie źle się czułam w ciemniejszym blondzie :-(

      Usuń
  9. Ale masz piękne włosy! <3
    Ja od 2 lat nie używam suszarki, ani przyrządów do stylizacji, myję włosy metodą OMO, zaprzyjaźniłam się z olejami, nie śpię w mokrych włosach, chodzę regularnie je podcinać i jest ogromna różnica w ich wyglądzie, aczkolwiek nie mam jakiś cudownych włosów. Jedyne z czym się zmagam to nadmierne przetłuszczanie się, ale nie mam pomysłu jak to zmienić ;( :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że widać różnicę to na pewno motywuje do dalszej pielęgnacji :-) . Jeśli chodzi o przetłuszczanie to polecam glinki i olej rycynowy. Doraźnie możesz ratować się suchymi szamponami :-)

      Usuń
  10. Muszę przyznać, że nie obchodzę się ze swoimi włosami najlepiej. Olejków i masek unikam, bo nie mam czasu ich stosować, nie dbam o nie kompletnie. Jedyne, co mam na swoje usprawiedliwienie to to, że nie farbuję ;) Chyba czas na zmiany, zanim się na mnie zemszczą i wypadną ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnóstwo racji w Twoim poście :) Sama stosuję wiele z Twoich trików od lat i efekty są zauważalne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny, przydatny wpis, szczególnie po zimie włosy są osłabione :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładne włosy. Ja mam jakiś problem ze skórą głowy i nie mogę zapuścić włosów.

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz przepiękne włosy :) Muszę się wziąć za moje i wykorzystać Twoje rady bo ostatnio strasznie rozdwajają mi się końcówki

    OdpowiedzUsuń
  15. mi się zdaje że systematyka w pielęgnacji daje najwięcej:) i wytrwałość xd

    OdpowiedzUsuń
  16. piękne, marzę o takim jasnym kolorze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno da się zrobić. Ja znowu mam odwrotny problem i farby zazwyczaj łapią mi niemal na biało :/

      Usuń
  17. Ja też teraz farbuję już jedynie odrosty :) A farby używam od lat tej samej ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pisałam kiedyś o tym wpis, mam swoje "Złote Zasady", których staram się kurczowo trzymać przez co najmniej miesiąc największego włosowego kryzysu. Na przykład teraz, od 2 tygodni nie prostuję włosów. Zazwyczaj odłożenie zabiegów stylizacyjnych na półkę i świadoma pielęgnacja pomagają. Moje włosy to terminatory xd

    OdpowiedzUsuń
  19. To na co dzień prostujesz włosy? Kurcze, szkoda by mi było :) nie lepiej zrobić keratynę?

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi udało się zapuścić włosy, ale do pełni zdrowia trochę jeszcze im brakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja już od paru miesięcy nie farbuję włosów i teraz czekam aż wrócą do mojego naturalnego koloru :D nie chodzę też już spać z mokrymi włosami i widzę ogromną poprawę!

    OdpowiedzUsuń
  22. Napisałaś żeby do spania spiąć włosy. A ja zawsze w rozpuszczonych bo myslałam że tak dla nich zdrowiej ;-) ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od fryzury. Luźne warkocze na pewno nie nadwyrężą cebulek i włosy nie będą się plątać podczas snu. Natomiast jeśli upniemy je zbyt ciasno może rozboleć głowa ;-) . Ja praktykuję taką metodę - jeśli miałam związane włosy przez cały dzień to daje im odpocząć w nocy :)

      Usuń
  23. Ja mam milion problemów z włosami, ale staram się wcielać w życie podobne rady, które tutaj zaprezentowałaś :) kiedyś lubiłam spać z mokrymi włosami, w dodatku rozpuszczonymi! Co było masakrą dla nich. No i zawsze dokładnie rozczesuje przed myciem, kiedyś się zbytnio do tego nie przykładałam - co zaskutkowało tym, że miałam kołtun na kołtunie :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.